Aktualnoœci


Dzieci zdolne i niezdolne  [2010-01-15]

    Zdolno?ci plastyczne dzieci ? to temat interesujšcy dla wielu rodziców. Je?eli dziecko garnie si? do rysunków, je?li z w?asnej woli po?wi?ca du?o czasu na te zaj?cia, to naturalne b?dzie pytanie, jakiej miary sš jego osišgni?cia ? zwyczajne, rzadko spotykane czy mo?e wybitne. I dalsze pytania ? jak post?powa? z dzieckiem bardzo zdolnym, jak rozwija? jego mo?liwo?ci, jak u?atwi? zdobycie s?awy ?
    Spróbujmy wyja?ni? spraw? od strony pedagogicznej, wychowawczej. Zaczš? trzeba od tego, ?e nauka nie ma dotšd pewnych sposobów, by mierzy? zdolno?ci plastyczne dziecka, a có? mówi? o tym, by przewidzie? niechybnie ich rozwój.
    Mo?na jednak wskaza? w?a?ciwo?ci, które cz?owiek musi mie?, aby powa?niejsze osišgni?cia artystyczne w plastyce by?y mo?liwe.
    Jak w ka?dej dziedzinie sztuki, konieczna jest wra?liwo?? zmys?ów, w tym przypadku wra?liwo?? na doznania wzrokowe. T? wra?liwo?? widzenia mo?na kszta?ci? i rozwija?, ale nie wszyscy, jak wiadomo, przynoszš jednakowe dyspozycje na ?wiat; sš mi?dzy lud?mi urodzeni wzrokowcy, którzy wi?cej v/ra?e? ni? inni odbierajš przez patrzenie. Ludzie tego pokroju osišgajš cz?sto wiele zadowolenia jako mi?o?nicy sztuk pi?knych, a je?eli zajmš si? teoriš sztuki, mogš zosta? doskona?ymi znawcami, w?a?nie z powodu zainteresowania i wra?liwo?ci na wszystko, co widzialne, ale nie wszycy z nich mogš zosta? artystami.
    Artysta plastyk jest nie tylko mi?o?nikiem sztuki, jest te? twórcš, cz?owiekiem, który to, co czuje i co my?li, wyra?a przez nowe uk?ady form widzialnych: kszta?ty i kolory.
    Twórczo?? artystyczna bierze poczštek z zachwytu nad ?wiatem albo z niech?ci i negacji. Mo?e by? wyznaniem mi?o?ci lub protestem, ale jest niemo?liwa bez uczucia, cho?by zawiera?a wiele spekulacji umys?owej. Z ka?dš twórczo?ciš zwišzane jest powstawanie nowych form, prawdziwe dzie?o sztuki jest zawsze nowe, ma w sobie co? zdumiewajšcego, co pojawi?o si? pierwszy raz. Wed?ug s?ów Arystotelesa ?wszelka sztuka ?šczy si? z powstawaniem i wynalazczym wymy?laniem tego, by powsta?o co? z rzeczy, które mogš by? i nie by? i których ?ród?o tkwi w wytwarzajšcym, a nie w wytworze".
    Oprócz wra?liwo?ci wzrokowej, ?ywych uczu? i twórczego umys?u wa?ne jest rozmi?owanie w pracy. Praca ta jest, w najg??bszym nurcie, bezinteresowna, bywa najwi?kszym szcz??ciem, ale tak?e nieodpartš konieczno?ciš; bez uprawiania sztuki prawdziwy artysta nie widzi warto?ci ?ycia. Tylko wytrwa?a praca mo?e da? twórcy dojrza?o?? i sprawi?, ?e jego dzie?a b?dš dzie?ami sztuki.
    
Tudna ocena zdolno?ci dziecka

    Dlatego trudno jest orzec, czy dziecko ma talent i czy mo?e zosta? w przysz?o?ci artystš. Nie?atwo jest nawet oceni? s?usznie zdolno?ci plastyczne dzieci.
    Najpierw trzeba przypomnie?, ?e rysowanie, malowanie i lepienie sš to w?a?ciwe dla m?odszych dzieci sposoby wypowiadania my?li i uczu?, zanim jeszcze potrafiš wyrazi? je swobodnie mowš, a tym bardziej pismem. Dziecko nie jest artystš, ale liczni psychologowie i arty?ci uznajš, ?e mo?na nazywa? dzia?alno?? plastycznš dzieci twórczo?ciš, jest w niej bowiem to "wynalazcze my?lenie", od którego zaczyna si? wszelka twórczo??.
    Dziecko pracuje i bawi si? równocze?nie, a wyniki tej zabawy podziwiajš cz?sto arty?ci, lecz w?a?nie ta ?atwo?? tworzenia rzeczy pe?nych uroku, którš widzimy u wielu ma?ych dzieci, utrudnia wczesne rozpoznanie wybitnych zdolno?ci plastycznych, w?ród du?ej ilo?ci pi?knych prac bowiem nie?atwo wyró?ni? najlepsze. Tak jak trudno wiedzie?, z których dzieci wyrosnš mili i pe?ni uroku osobistego doro?li ludzie, gdy niemal wszystkie ma?e dzieci majš nieodparty wdzi?k.
    W grupie dzieci ocen? zdolno?ci plastycznych komplikuje wielka w?ród nich ?atwo?? na?ladowania, i to wielokrotnego, a wi?c cz?sto cudzy pomys? zostaje ozdobiony w?asnymi dodatkami, a te znowu powtarzane sš przez pierwszego autora. Na koniec trudno ustali?, kto kogo na?laduje.
    Zdarza si? te?, ?e w?a?nie najzdolniejsze dzieci napotykajš w swej pracy trudno?ci, które omijajš ich przeci?tnie uzdolnieni koledzy. Powodem sš ?mia?e plany, których potem nie udaje si? wykona?, bo dziecko nie idzie utartš drogš, szuka cišgle czego? nowego, ma zaskakujšce skojarzenia i oryginalne pomys?y na wi?kszš miar? ni? niewielkie jeszcze umiej?tno?ci. Wynikiem wtedy bywa niepowodzenie artystyczne i czasem dopiero w pó?niejszych latach mo?na w?a?ciwie oceni? wybitnš jednostk?.
    Artystyczne k?opoty i trudno?ci odczuwajš raczej starsze dzieci ni? zupe?nie ma?e, bo te dajš sobie rad? z najtrudniejszymi zadaniami, mo?e dlatego, ?e tych trudno?ci wcale nie widzš.
    Tak wi?c do?wiadczony wychowawca bardzo niech?tnie wypowiada stanowczš opini? o zdolno?ciach dzieci. Bardzo zawodne sš konkursy i egzaminy, dlatego przyjmowanie uczniów do szkó? artystycznych i wst?pna selekcja tak wiele u nauczycieli wzbudzajš wštpliwo?ci. Niektórzy twierdzš nawet, ?e o prawdziwych zdolno?ciach dzieci i m?odzie?y mo?na cokolwiek wiedzie? dopiero po pó? roku nauki w szkole, wtedy wyrównuje si? poziom, grupy uczniowskiej, której przygotowanie do egzaminu by?o bardzo ró?ne, a wi?c i porównywanie jest zawodne.
    Je?eli ambitni uczniowie mieli utalentowanych nauczycieli-artystów, a w najbli?szym otoczeniu zdolnych i zami?owanych w pracy kolegów, to przy wst?pnej ocenie mogš uzyska? lepszš opini?, ni? na to zas?ugujš. Obycie w ?rodowisku artystycznym daje wra?enie wrodzonej wra?liwo?ci i kultury, a równie? prace plastyczne sugerujš ?mia?š my?l i w?asnš wizj? artystycznš, które to przedmioty bywajš wrodzone lub osišgni?te wytrwa?š pracš, ale mogš by? te? zapo?yczone i na?ladowcze. W ka?dej szkole artystycznej zdarzajš si? takie przyk?ady.
    Sytuacja jest czasem odwrotna i nie sposób pozna? du?ych zdolno?ci, które istniejš, ale nie mogš si? wyrazi?.
    Kilkakrotnie przynoszono mi do oceny prace starszych dzieci, które mia?y wielkie zami?owanie do zaj?? artystycznych, ale to, co mi pokazywano, by?o beznadziejnie banalne i ubogie. Nieporadne rysunki o?ówkiem na kratkowanych kartkach z zeszytu by?y zupe?nie nieciekawe, zastanawia?a tylko nami?tna ch?? rysowania. Czternastoletni ch?opiec grozi? nawet samobójstwem, je?eli nie b?dzie si? uczy? malowa?, i to sk?oni?o matk? do szukania pomocy pedagogicznej.
    Dzieci te otrzyma?y pó?niej dobre p?dzle, farby i troch? opieki nauczycieli-plastyków. Po kilku tygodniach trudno by?o uwierzy?, ?e nowe prace malarskie i poprzednie rysunki wykona?y te same r?ce. Du?e zdolno?ci nie mog?y by? widoczne, dopóki dzieci nie mia?y dost?pu do ?adnych odpowiednich narz?dzi i materia?ów, jedynš poszlakš by?o tylko g??bokie pragnienie malowania.

Upodobanie do zaj?? plastycznych    

    Wielu nauczycieli sšdzi, ?e najistotniejszš sprawš w ocenie zdolno?ci plastycznych dzieci jest zami?owanie do prac artystycznych lub brak zainteresowania. Jest to praktyczne spojrzenie, bo je?eli dziecko nie lubi zaj?? artystycznych, a przek?ada nad nie inne sposoby sp?dzania czasu, to nie jest zbyt istotne, czy ma zdolno?ci, czy te? nie ma. Bez pracy nie przyjdš dobre wyniki, a zmusi? nikogo do pracy twórczej nie mo?na. Plastyka nale?y do tego rodzaju sztuk, w których mechaniczne ?wiczenia, nawet najd?u?sze, nie posuwajš naprzód sprawy kszta?cenia.
    A je?li dzieci rozmi?owane sš w tej pracy, a pó?niej oka?e si?, ?e nie majš zdolno?ci? Odpowiedzie? mo?na z przekonaniem, ?e gdyby nawet tak mia?o by?, to tym dzieciom trzeba równie? pozwoli? na prac? artystycznš, a nawet wi?cej ? nale?y jš u?atwi?. Przede wszystkim zapewni? im przy zaj?ciach spokój i ?yczliwo??, dostarczy? potrzebnych narz?dzi i materia?ów, a dla starszych dzieci postara? si? o kierunek artystyczny dobrego nauczyciela. Dzieci pozostawione zupe?nie bez opieki pedagogicznej tracš nieraz czas na kopiowanie bezwarto?ciowych obrazków lub wielkie ilo?ci papieru zape?niajš banalnymi rysunkami, przedstawiajšc w jednakowy sposób wciš? takie same postacie i przedmioty. Taka praca nie ma wi?kszej warto?ci, bo dziecko ani nie uczy si? baczniejszej obserwacji ?wiata, ani nie wzbogaca swych mo?liwo?ci przedstawiania przez obrazy tego, co czuje i co my?li. Rysunek nie jest wtedy dla niego drogš rozwoju, ale mechanicznym powtarzaniem ma?o warto?ciowych schematów.
    Je?eli pracy dziecka nada si? dobry kierunek i gdy otrzyma ono sprzyjajšce warunki, to nie szkoda nawet wielu godzin, które sp?dzi przy tej robocie-zabawie. Wskazówkš jest zachowanie dziecka i jego zami?owania do tych czy innych zaj?? artystycznych.
    Istnieje w psychologii uproszczony podzia? na trzy rodzaje zdolno?ci: jedni ludzie my?lš wi?cej s?owem,    inni liczbš, a jeszcze inni raczej obrazem. Ka?da z tych trzech grup naj?atwiej zdobywa wiedz? i najpe?niej wypowiada siebie we w?a?ciwym dla swoich zdolno?ci sposobie, a wi?c dzieci nale?šce do my?lšcych obrazem, wzrokowców, a takich jest bardzo wiele, naj?atwiej uczš si? przez wszelkie metody wizualne, a swoje prze?ycia i my?li wypowiadajš przez kszta?ty i kolory. Oczywi?cie sprawa jest bardziej z?o?ona, bo ludzie doro?li i dzieci rzadko sš przedstawicielami jednego tylko sposobu my?lenia, mo?na jednak przyjš?, ?e dzieci o typie wzrokowym powinny mie? szczególnie du?o mo?liwo?ci uprawiania wszelkich zaj?? plastycznych. Nie znaczy to wcale, aby wszystkie mia?y zosta? kiedy? artystami, lecz wiele z nich wybierze prawdopodobnie zawód, w którym ?ywa obserwacja, pami?? wzrokowa, wyobra?nia i trafne wyczucie przestrzeni b?dš mia?y du?e znaczenie. Dla ich rozwoju rysunek, malarstwo i wszelkie zaj?cia plastyczne sš bardzo wa?ne.
    A gdy dziecko ani zdolno?ci, ani wielkich ch?ci do prac artystycznych nie okazuje? No có? ? trzeba je zach?ca? i dawa? atrakcyjne materia?y, na przyk?ad dobre farby, ?adne kolorowe papiery i glin?. Wiemy, jak trudno stwierdzi? z ca?š pewno?ciš trwa?e zdolno?ci dziecka, ale równie niepewne jest wyrokowanie, ?e ich nie ma. Ale nawet gdyby tych zdolno?ci by?o niewiele, nie mo?na si? zniech?ca?, bo w?a?ciwa atmosfera sprzyja rozwojowi, a wychowanie dziecka to nie tylko dš?enie, by rozwinš? wrodzone zdolno?ci, ale i starania, by wyrówna? wszelkie braki.
    
Dzieci specjalnej troski    

    Tak wi?c nie?atwo powiedzie?, jakim dzieciom zaj?cia artystyczne sš bardziej potrzebne ? najzdolniejszym czy te? mniej zdolnym.
    Wszelkie kontakty ze sztukš dajš wiele korzy?ci w wychowaniu dzieci specjalnej troski, które zosta?y pokrzywdzone przez los i nie majš pe?nego dost?pu do rado?ci dzieci?cych, a cz?sto równie? i nadziei uzyskania zwyk?ych sprawno?ci ?yciowych. Przy wszelkich upo?ledzeniach zmys?ów, przy przewlek?ych chorobach, przy ograniczeniu umys?owym, przy ograniczeniach ruchowych zaj?cia plastyczne, oprócz swych zada? kszta?cšcych, spe?niajš wielkš rol? jako odpr??enie, jako mo?liwo?? wypowiedzenia siebie przez ekspresj? artystycznš, czasem jednš z niewielu, do których dziecko jest zdolne.
    Twórczo?? plastyczna rozlu?nia wewn?trzne napi?cia, daje rado?? i satysfakcj?, poniewa? dzieci chore i upo?ledzone widzš swe mo?liwo?ci w dzia?aniu, i to dzia?aniu, które daje nieraz zupe?nie dobre wyniki.
    Zaj?cia plastyczne pomagajš bardzo w usprawnianiu ruchowym chorych dzieci, szczególnie lepienie z gliny, wyklejanki i plecionki, dlatego sš z du?ym powodzeniem stosowane coraz szerzej w szpitalach i sanatoriach; tym bardziej powinno je mie? chore dziecko w domu.
    Bardzo istotnš cechš tego usprawnienia jest odwracanie uwagi dziecka od samego ?wiczenia, które mog?oby by? nu?šce, a kierowanie jej na wykonanie odpowiedniego przedmiotu. Dziecko gimnastykuje d?onie i palce prawie nie?wiadomie, wykonuje ruchy konieczne dla osišgni?cia wyniku w celowym dzia?aniu i poch?oni?te ciekawš pracš nie odczuwa znu?enia.
    Prowadzenie tych zaj?? w sali szpitalnej jest jednak do?? uciš?liwe dla opiekunów dzieci, sš to czynno?ci, przy których ?atwo o nieporzšdek, a nawet o pobrudzenie i pacjentów, i bielizny po?cielowej, dlatego wymagajš starannego przygotowania i wielkiej uwagi nauczyciela, a cz?sto równie? dodatkowej pracy salowych. Je?li jednak w wyniku tych stara? chore dzieci majš lepsze samopoczucie, je?li mo?na zobaczy? ich o?ywienie i us?ysze? weso?y ?miech, to i nauczyciele pracujš z wi?kszš gorliwo?ciš, i bia?y personel okazuje wi?kszš tolerancj?.
    Dziecko, które choruje w domu, otoczone troskliwo?ciš rodziny, potrzebuje równie? zaj?? artystycznych, malowania, lepienia, wycinania, zaj??, które kszta?cš, rozwijajš i radujš.

    Zaj?cia plastyczne chorych dzieci to nie tylko sprawa organizacji pracy pod wzgl?dem technicznym, by dzieci mog?y je wykona?, ale równie? trudne zadanie dostarczenia wra?e? wzrokowych, których sš pozbawione, przebywajšc d?u?szy czas w swoim ?ó?eczku. Codzienna monotonia ?ycia dzia?a przygn?biajšco, a przy d?u?szej chorobie dziecko nie tylko odczuwa dolegliwo?ci z powodu z?ego stanu zdrowia, ale jednocze?nie traci co dzie?, co tydzie? cenny czas, w którym mog?oby, gdyby by?o zdrowe, nawišzywa? bli?szy kontakt ze ?wiatem, poznawa? go, uczy? si? i rozwija?.
    Dlatego mšdrzy i ofiarni opiekunowie starajš si? t? pustš przestrze? zape?ni? i dostarcza? choremu dziecku tak wiele dobrych wra?e? i prze?y?, ile jest ono zdolne przyjš? ze wzgl?du na s?abe si?y i ograniczenia, które wprowadza leczenie.
    Prace plastyczne majš wa?ne miejsce w?ród ró?nych form nauki i zabawy dost?pnych dla chorych dzieci. Zaletš tych zaj?? jest wielostronno??; dajš dziecku zach?t? do baczniejszej obserwacji otoczenia oraz sk?aniajš do aktywno?ci.
    Opiekunowie muszš dok?ada? wielu stara? i pomys?owo?ci, aby dzieci zabawi? i uczy?. W szpitalach i sanatoriach sprowadzajš na sale chorych dzieci rozmaitych go?ci, a wi?c ludzi, których praca interesuje dzieci, a sam wyglšd zewn?trzny zaciekawia, na przyk?ad ludzi w mundurach: marynarzy, milicjantów, górników. Wielkie wra?enie wywo?uje zawsze gra na instrumentach.
    Szczególnie wa?ne dla dzieci sš te? wizyty zwierzšt, kiedy z ?ó?eczek mogš obserwowa? psa, kota, ptaka lub ryby w wodzie, bo ryb wyj?tych z wody nie nale?y pokazywa?, ka?de zwierz?, na które patrzy chore dziecko, powinno porusza? si? naturalnie i mo?liwie swobodnie. Raz do sanatorium w Rabce przysz?a ?zaproszona" przez wychowawczyni? koza. Koza chodzi?a mi?dzy ?ó?eczkami i zjad?a z doniczek zielony owies, który dzieci przedtem specjalnie dla niej wyhodowa?y. Gdy tak atrakcyjne modele wejdš na sal?, o?ywia si? ch?? malowania, rysowania, lepienia, dziecko pracuje ch?tnie, a nawet z zapa?em i nie pami?ta o bólu i smutku.
    Dzieci, które chorujš d?u?ej, potrzebujš w domu jakiego? zwierz?cia-towarzysza, najmilszy jest zaprzyja?niony, opieku?czy pies, ale je?eli warunki nie pozwalajš, by mie? go w domu, wiele rado?ci da? mo?e inne zwierz? : kot, kanarek, chomik syryjski, bia?a myszka, a nawet rybki w akwarium. Czasem rodzice w imi? porzšdku i higieny nie dopuszczajš w pobli?e ?ó?eczka ?adnego zwierz?cia, zapominajšc, ?e istnieje równie? higiena psychiczna, a dziecko d?u?ej chorujšce potrzebuje rozrywki, oderwania od swoich smutków. Obserwacja zwierz?cia i przyjazny z nim kontakt ma dobry wp?yw na zdrowie psychiczne chorego dziecka.    
    
    Zaj?cia plastyczne sš pomocnym narz?dziem w wychowaniu dzieci upo?ledzonych umys?owo. Same ?wiczenia manualne majš wielkie znaczenie dla ogólnego rozwoju dziecka, ale równie wa?ne jest kszta?cenie w precyzowaniu poj?? przez ekspresj? plastycznš.
    Dzieci te z du?ym trudem pos?ugujš si? s?owem, w tej dziedzinie sš wyra?nie "m?odsze" od swoich rówie?ników. ?atwiejsza jest dla nich wypowied? przez obraz i kszta?t, a wi?c przez malarstwo, rysunek i modelowanie, ni? za pomocš s?ów. Z tej plastycznej wypowiedzi dziecka nie mo?na rezygnowa?, trzeba jš u?atwia? i stara? si?, by by?a coraz bogatsza, bo mamy wtedy mo?liwo?? lepszego poznania, g??bszego wnikni?cia w jego my?lenie, a dziecko przez dzia?anie, które jest graficznš formš gaw?dy i opowiadania, uczy si? baczniejszej obserwacji i przyzwyczaja do ?zdawania sprawy" z tego, co widzi i co pami?ta. Sposobem plastycznym, przez barwy i kszta?ty, stara si? wyrazi? informacje o rzeczach i swoje uczucia z nimi 'zwišzane.
    Czasem dzieci upo?ledzone umys?owo majš wielkie wyczucie kolorów, dajš sobie te? zupe?nie nie?le rad? z formš rze?biarskš tak, ?e obrazki ich i rze?bki majš wiele indywidualno?ci i wyrazu, tak?e proporcje bywajš zupe?nie w?a?ciwe. Dzieci, których upo?ledzenie wyst?puje wyra?nie w nauce szkolnej, majš cz?sto zdolno?ci rze?biarskie nie mniejsze ni? ich normalni rówie?nicy, a malarstwo tych dzieci bywa pe?ne uroku.
    Dzieci specjalnej troski majš szczególne prawo do zaj?? artystycznych, które mogš im da? tak wiele rado?ci i prawdziwego po?ytku. Stale ?ywe jest has?o Instytutu Pedagogiki Specjalnej, ?e wszystkie dzieci "pragnš ?y?, rozwija? si?, by? kochane, co? umie? i znaczy?".
    Zdrowe dzieci najlepiej pracujš w ma?ych grupach, gdy? towarzystwo pobudza ich energi?, i dlatego bardzo dobre wyniki majš tak cz?sto kó?ka zaj?? pozalekcyjnych i zespo?y plastyczne w domach kultury.
    Niektóre dzieci lubiš pracowa? same w domu, ale i dla nich po?yteczne jest spotkanie z grupš rówie?ników, którzy majš podobne zami?owania. Indywidualne lekcje, nawet gdyby rodzice mogli je zorganizowa?, nie sš najlepszš formš kierowania pracš artystycznš dziecka w?a?nie dlatego, ?e uwaga nauczyciela jest skierowana wy?šcznie na jedno dziecko. Odczuwa ono onie?mielenie lub, przeciwnie, nabiera poczucia zbytniej wa?no?ci i zaczyna szczególnie ceni? wszystko, co zrobi. Czasem uwa?a siebie za artyst?, a w?asne prace celebruje jak dzie?a sztuki. I wtedy zaczyna si? powa?niejsze niebezpiecze?stwo wychowawcze.
    
Dzieci szczególnie uzdolnione    
    
    Sytuacja staje si? gorsza, gdy rodzice i krewni uwierzš w wybitny talent dziecka. W wieku kilku lub nawet kilkunastu lat nie mo?na jeszcze rokowa? o talencie, ale gdy decyzja rodzinna zapadnie, kariera artystyczna syna lub córki staje si? na czas pewien celem wszystkich wysi?ków.
    Nie sš to u nas przypadki zbyt cz?ste, nie mamy bowiem kultu gwiazd filmowych i sportowych ani efektownych karier "cudownych dzieci". System spo?eczny uniemo?liwia wycišganie korzy?ci materialnych ze s?awy dzieci, czyli nie mo?e dzia?a? najsilniejszy motor organizowania rozg?osu, ale mimo to zdarza si?, ?e wielka ambicja rodziców i sprzyjajšce okoliczno?ci, w których zwykle wa?nš rol? gra artyku? w którym? z poczytnych pism, sprawiajš, ?e zdolne dziecko staje si? s?awne. Nie jest to u nas s?awa zbyt g?o?na i rozleg?a, ale czasem wystarczy, by na kilka lat wytršci? z równowagi bardzo m?odš osob?, a lata te nie zawsze dajš si? odrobi? i nast?puje wykolejenie na d?u?szy czas. Ch?opiec albo dziewczynka uznani za geniuszy sš przekonani, ?e majš obowišzki wy?šcznie wobec swego talentu, a wi?c zwolnieni sš od wymaga? swego ?rodowiska, a zw?aszcza szko?y. Nast?pujš wtedy niepowodzenia w nauce szkolnej, cz?sto zachowanie niew?a?ciwe dla ucznia i nawet przerwanie nauki.
    Trzeba powiedzie? wyra?nie, ?e zdolne dziecko, uznane przez rodzin? i otoczenie za wybitnego artyst?, wykoleja si? bardzo ?atwo. Dzia?ajš tu zawsze podobne mechanizmy psychiczne i spo?eczne.
    Zdarza si?, ?e dziecko otoczone mi?o?ciš, dobre i rozsšdne z natury, pozostaje ciche i spokojne nawet "u szczytu s?awy", ale kryzys przychodzi pó?niej. Jak d?ugo m?oda gwiazda czu?a si? nie zagro?ona w swoim blasku, tak d?ugo zachowywa?a wzgl?dy dla otoczenia, które darzy?o jš uznaniem. Wobec kolegów ? ?askawa uprzejmo??, wobec nauczycieli ? grzeczno?? m?odego króla.
    Przychodzi jednak czas skonfrontowania swoich mo?liwo?ci artystycznych ze zdolno?ciami innych m?odych ludzi, a nastšpi? to mo?e w szkole artystycznej, w ognisku plastycznym lub w jakimkolwiek zespole dzieci lub m?odzie?y, który zbiera si? dla uprawiania plastyki. Im wi?cej "gwiazd", tym cz?stszych konfliktów i burz nale?y oczekiwa? na poczštku pracy w takim zespole. A? trudno uwierzy?, jak gwa?townie i wprost ordynarnie potrafiš si? k?óci? i zwalcza? pozornie delikatni i dobrze wychowani ch?opcy i dziewczynki, je?eli w dš?eniu do pierwszego miejsca poczujš si? konkurentami.
    Na szcz??cie jednak, w dobrze prowadzonym zespole, po tej próbie si? zatargi mijajš, a dawni przeciwnicy mogš nawet zosta? przyjació?mi, mimo to nie ustaje ostra rywalizacja, bo ambicje, raz rozko?ysane nadmiernie, nie?atwo si? zaspokajajš. Geniusze domowi muszš zrozumie?, ?e sš po prostu uzdolnionymi m?odymi lud?mi, a zanim stanš si? artystami, przejdzie jeszcze wiele lat trudów i wysi?ków.
    Nie wszystkie "gwiazdy" umiejš si? pogodzi? z tym, ?e majš te same prawa, co reszta kolegów. Zdolny ch?opiec albo dziewczynka zbyt przywykli do pierwszego miejsca i uwierzyli w swój talent, a gdy ta wiara przestaje mie? oparcie, nast?puje za?amanie, czasami bardzo dramatyczne. Jedni wycofujš si? z zespo?u i uciekajš, inni przechodzš do opozycji i aby zachowa? wiar? w siebie, starajš si?, by nauczyciel straci? zaufanie wychowanków i chcš rozbi? zespó?, w którym ich nie uznano.
    Je?eli nawet nie dochodzi do takich sytuacji, to i tak przekonanie o w?asnym talencie nie jest dla dziecka korzystne. Mo?na by przeprowadzi? pewnš analogi? z zawodami sportowymi: znani i s?awni zawodnicy bardziej denerwujš si? przed startem ni? nowi i zupe?nie jeszcze nie znani, dla których zwyci?stwo jest sukcesem, przegrana za? nie oznacza kl?ski. A ?dobra forma" w sztuce jest równie zawodna jak w sporcie, ale na pewno mniej wymierna.
    Sš to sprawy bardzo delikatne. Dziecko potrzebuje ciep?ej zach?ty, aprobaty i zainteresowania, musi wiedzie?, ?e jego bliscy wierzš w nie, ale nie powinno odczuwa?, ?e powodzenie jest obowišzkiem, a sta?e sukcesy ? jedynym sprawdzianem jego zdolno?ci.    
    
Konkursy i wystawy

    Mamy w Polsce liczne konkursy na prace dzieci, otrzymujemy równie? wiele zaprosze? z zagranicy na wystawy rysunków dzieci?cych.
    Dzieci dobrze reprezentujš nasz kraj, otrzymujš bowiem na mi?dzynarodowych wystawach nagrody i wyró?nienia.
    Nagroda jest zawsze wielkš rado?ciš dla dziecka, a jeszcze wi?kszš dla rodziców, i nale?y si? niš cieszy? jak mi?ym upominkiem losu, nie trzeba je-' dnak zapomina?, ?e wszelkie nagradzanie twórczo?ci dzieci ma w sobie pewnš przypadkowo??.
    Cz?sto komisje kwalifikacyjne z?o?one z artystów-nauczycieli stojš przed trudnym wyborem, które z jednakowo dobrych rysunków dzieci majš otrzyma? nagrody, a które pozosta? nie wyró?nione, nagród bowiem jest zwykle ograniczona ilo??. Dlatego cz?onkowie komisji wolš zawsze mie? do rozdania wiele nagród o ni?szej warto?ci ni? kilka bardzo cennych. Sprawiedliwiej jest, wobec stara? dzieci, nagrodzi? wszystkie dobre prace.
    Konkursy sš mi?ym urozmaiceniem, nie powinny by? nigdy celem pracy dzieci. Zresztš trzeba zauwa?y?, ?e nerwowš atmosfer? wywo?ujš sami doro?li, bo dzieci zachowujš zwykle spokój i nie przejmujš si? sprawš tak bardzo. Charakterystyczna jest trze?wa opinia o?mioletniego ch?opca, który dowiedzia? si?, ?e jego prace wyró?ni?a komisja: ?Po oo moje rysunki posy?a? do Japonii, czy tam kto? mnie zna, czy o mnie s?ysza??"
    W spokojnej atmosferze twórczo?? dziecka rozwija si? najlepiej, gdy? potrzebna jest zawsze ?yczliwa, serdeczna zach?ta i uznanie dla wysi?ków, wspólna rado?? z powodzenia, nawet bardzo ma?ego, i poczucie, ?e wiele mo?liwo?ci niesie ka?demu m?odemu cz?owiekowi przysz?o??. Nieraz utalentowani arty?ci ju? w dzieci?stwie zapowiadali nieprzeci?tne zdolno?ci artystyczne, ale bywa?o te? inaczej, gdy powa?na twórczo?? plastyczna zaczyna?a si? w dojrzalszych latach, nie zapowiadana.
    Nie trzeba sobie wyobra?a?, ?e arty?ci jak odosobnione góry wyrastajš ponad t?um zwyk?ych ludzi zaj?tych mrówczš, codziennš pracš, ludzi, którzy sztuki nie potrzebujš. Sztuka mog?aby towarzyszy? wszystkim ludziom co dnia i w ?wi?to, gdyby ju? w latach dzieci?cych poznali jej uroki.
    Dzieci, które przesz?y pi?knš szko?? zaj?? artystycznych, b?dš jednak w przysz?o?ci wykonywa?y najcz??ciej innš prac?, lecz z dzieci?cych zami?o-wa? pozostanie im kultura i umi?owanie pi?kna, a równie? pewna twórcza postawa umys?u, którš przeniosš do innych dziedzin ?ycia.
    


Zobacz pozostałe aktualnoœci

aleksandra.kuc
Data komentarza: 2011-10-07 14:27:49

Dzi?kuj? za tak trafny artyku?. W zupe?no?ci si? z nim zgadzam. Prosz? o pozwolenie autora o mo?liwo?? zacytowania niektórych fragmentów na spotkaniu z nauczycielami. Pozdrawiam Aleksandra Potocka - Kuc

Skomentuj

Galeria rysunków - najnowsze

Najnowsze opowiadania


Kontakt

Gulanty
pomoc@gulanty.pl

2