Wybrany temat: Ulubione powiedzonka

Autor:
Mucha
Data wpisu: 2011-05-25 18:28:23
Cześć! Jakie są Wasze ulubione powiedzonka? Moje powiedzonko to "gites" lub "gicior", co oznacza fajnie, super, wspaniale, itp. Lubię też mówić "ekstrastycznie" - połączenie ekstra i fantastycznie. Lecz moim "numerem popisowym" jest... otoczak. Tak, właśnie otoczak. Jeśli ktoś nie wie, otoczak to okrągły kamień, zwykle znajduje się np. na placach zabaw. Kiedy chcę kogoś rozśmieszyć, to używam właśnie otoczaka (jest niezawodny). Niestety, koleżanki czasami mają mnie dość, kiedy nadużywam mojej "broni". :) A jak jest u Was? (^;^)
Autor:
Mucha
Data wpisu: 2011-05-25 18:30:00

PS Słowo "otoczak" znalazłam w internecie, w Wikipedii. :)
Autor:
Pajka
Data wpisu: 2011-05-25 18:40:26

Ja czasem zamiast dziękuję na portalach internetowych mówię "dzięks" (na gulantach się to jeszcze nie zdarzyło). Czasem jak większość dzieci używam przezwisk np. Kinia. Czasem, ale bardzo rzadko używam przysłów.
Autor:
Pajka
Data wpisu: 2011-05-25 18:40:44

PS Otoczak powalił mnie na kolana
Autor:
Mucha
Data wpisu: 2011-05-25 18:55:34

A nie mówiłam (a raczej pisałam), że otoczak jest niezawodny? :)
Autor:
karcia
Data wpisu: 2011-05-25 18:58:54

Moim ulubionym powiedzonkiem jest ''supcio'' czyli super oraz ''dzięks''. Nigdy jeszcze nie słyszałam słowa ''otoczak'' :))
Autor:
Olka
Data wpisu: 2011-05-25 19:08:24

Moje to "cześć"-nic specjalnego?Nie prawda!Kiedy palne to moje "cześć" w najmniej oczekiwanym momencie lub kiedy walne jakiś tekst zupełnie nie na temat,wszyscy zaczynają się śmiać.Albo gdy moje koleżanki rozmawiają o czymś poważnie,a ja tego nie rozumiem,to tez mówię coś tak bezsensownego np.
-A ty, Ola co o tym sądzisz?
-Eee co?Aha,kartoflanka!!
Zawsze się pokładają ze śmiechu.
Autor:
karcia
Data wpisu: 2011-05-25 19:11:48

Nawet takie słowo zwyczajne jak ''cześć'' może być jakimś specjalnym słowem... ;))
Autor:
Pajka
Data wpisu: 2011-05-25 19:16:47

Ja mam jeszcze jedna "ten te ges" i "ten te gować"
Autor:
Agamcia
Data wpisu: 2011-05-26 16:27:46

Ja czasem mówię "Że w sensie że co?"
Otoczak mnie jakoś nie rozbawił. To tak, jakbyś mówiła "Kamień! Kamień!".
Ale jednak najlepiej wychodzą mi żarty sytuacyjne.
Autor:
Mucha
Data wpisu: 2011-05-26 18:50:03

No i właśnie o to chodzi, Agama. Koleżanki śmieją się z tego, że to takie... emm... "niemądre". Jeżeli Cię to nie śmieszy, znaczy, że jesteś całkowicie normalną osobą. :)

Kiedy jestem zła, czasem mówię "żal" lub "LOL", ale to wtedy, kiedy już naprawdę jest niedobrze... :)
Autor:
Olka
Data wpisu: 2011-05-26 19:03:13

Bo jeśli nadużywa się tych powiedzonek,to zaczyna się robić to denerwujące.Raczej mówię "jaki żal",ale muszę być bardzo zdenerwowana,albo zawiedziona ;).
Autor:
karcia
Data wpisu: 2011-05-26 20:10:47

Ja również tak mówię... Mucha, ale nadal nie rozumiem co znaczy słowo ''otoczak''. Na początku kojarzyło mi się to słowo z robakiem i było to całkiem zabawne... ;))
Autor:
Pajka
Data wpisu: 2011-05-28 10:52:54

Ja też jak jestem wkurzona mówię "żal" czy "LOL", ale w sumie jest to lepsze niż jakie kolwiek przekleństwa.
Autor:
Pajka
Data wpisu: 2011-05-28 12:17:46

i jeszcze czasami mówię "pliss" jako proszę
Autor:
Agamcia
Data wpisu: 2011-05-28 12:25:15

Ja? Normalna? Ja jestem całkowicie nienormalna! Tylko może w internecie tak tego nie okazuję.
Mam jeszcze sześć ulubionych słów: dlaczemu, ojć, tej, ejże, beb i aha :D
Autor:
Mucha
Data wpisu: 2011-05-28 13:19:03

Aha, w każdym razie sorry za pomyłkę. Zauważyłam, że Twoje "beb" jest blisko spokrewnione z moim "otoczakiem" pod względem mądrości tych wyrażeń. Prawda? :)
Autor:
karcia
Data wpisu: 2011-05-28 14:17:55

A mnie zaś słowo ''otoczak'' trochę śmieszy, a Was śmieszy?
Autor:
Olka
Data wpisu: 2011-05-28 14:52:18

Mnie nie rozśmieszyło,nie wiem dlaczego,może dlatego,że wyjaśniłaś co to znaczy.
Agamo,co to znaczy "beb"Pajko,masz rację.Lepiej mówić "lol"niż słowa,które są poniżej wszelkiej krytyki.
Autor:
Pajka
Data wpisu: 2011-05-28 15:26:03

Do Muchy :
Byłam na wycieczce 2-dniowej w Pieninach. Kiedy jechaliśmy obok Dunajca pan przewodnik zapytał się jak nazywają się kamienie na dnie Dunajca. Nikt nie wiedział, więc wytłumaczył, że są t OTOCZAKI!!! Mówił też, że miejscowi nazywają je dunojczakami, ale mniejsza z tym. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam twoje wyjaśnienie.
Autor:
Mucha
Data wpisu: 2011-05-28 15:29:24

Dobrze zrozumiałaś. Po prostu zapomniałam dopisać, że są one właśnie na dnie rzek. Przypomniałam sobie tylko, że można je znaleźć na podwórku. :)
Autor:
karcia
Data wpisu: 2011-05-28 15:37:29

Acha.. to to są otoczaki..
Moja klasa też jechała do Pienin na 3 dni, ale ja nie jechałam.
Kaju, a czy Ciebie śmieszy słowo ''otoczak''?
Autor:
Pajka
Data wpisu: 2011-05-28 15:46:10

Dzięki za szybką odpowiedź Kaju :-) karcia kiedy jechaliście? My przed wczoraj.
Autor:
karcia
Data wpisu: 2011-05-28 15:49:27

A my 2 tygodnie temu w środę.
Autor:
Agamcia
Data wpisu: 2011-05-30 19:50:02

Ooo, z bebem to jest długa historia. Kiedyś mi mama mówiła, że jej babcia jej mówiła, że "jak ktoś już jest taki stary i mało wie, to na chleb mówi beb, a na muchy ptapty". No i mi się jakoś ten beb spodobał. Używam go bez żadnego konkretnego powodu, po prostu jak mi się chce to mówię.
Aby zakładać nowe wątki i brać udział w dyskusji musisz być zalogowany.

Galeria rysunków - najnowsze
Galeria prac plastycznych - najnowsze

Najnowsze opowiadania



2